Kreatywność to moje naturalne środowisko. Zanim odnalazłam się w rysunku, przez lata eksperymentowałam z różnymi formami wyrazu. Uczyłam się tworzenia biżuterii artystycznej pod okiem jubilera, odkrywałam tajniki decoupage’u, scrapbookingu oraz tworzyłam unikalne rodzinne kolaże w Canvie. Z czasem zrozumiałam, że potrzeba tworzenia jest po prostu silniejsza ode mnie – to mój sposób na wyrażanie siebie, uciszanie codziennego przebodźcowania i dawanie głosu emocjom.
Odzyskanie radości tworzenia
Przez lata tych artystycznych poszukiwań zrozumiałam jednak jedną, kluczową rzecz: to wcale nie brak talentu nas blokuje, ale nasz własny, wewnętrzny krytyk, który skutecznie odbiera odwagę. Ilekroć pozwalałam mu przejmować kontrolę, moja twórczość schodziła na dalszy plan. Nie pozbyłam się go raz na zawsze, bo on rzadko znika całkowicie. Mam jednak na niego swoje sposoby. Kiedy czuję, że za dużo od siebie wymagam, po prostu sięgam po ołówek i wracam do prostych ćwiczeń, które pomagają mi odpuścić. Zamiast walczyć o idealny efekt, wolę dać sobie prawo do niedoskonałości i odzyskać czystą radość tworzenia.
Twórczość, która rodzi się z bliskości
Od zawsze kochałam obdarowywać najbliższych prezentami – takimi, w które wkłada się czas, serce i cząstkę siebie. Dzisiaj, kiedy sama jestem mamą, widzę to jeszcze wyraźniej. Pokazuję mojej córeczce, że podarunki stworzone od serca mają niesamowitą moc i wartość, której po prostu nie da się kupić w żadnym sklepie. To właśnie ta intencja – chęć dzielenia się autentycznym ciepłem i emocjami – stoi za każdym rysunkiem, który dla Ciebie tworzę.
Iskra, która na nowo rozpaliła radość tworzenia
Moja obecna ścieżka zaczęła się zupełnie niewinnie – od prostych szkiców ukochanych piesków, o które ciągle prosiła mnie córka. Szybko zauważyłam, jak wielką radość i wewnętrzny spokój przynosi mi ta chwila z ołówkiem w ręku. Postanowiłam pójść za tym głosem. Zapisałam się na darmowe zajęcia w lokalnej bibliotece, a potem szlifowałam rysowanie portretu podczas kursu od Pawła Kardisa, w międzyczasie skrupulatnie przerabiając jego świetną książkę „Akademia Rysunku”.
Pierwszy sukces: Kiedy pasja spotyka uznanie
Kiedy dostałam od męża iPada, otworzył się przede mną zupełnie nowy świat cyfrowych możliwości. Ucząc się wszystkiego od zera, zyskałam przestrzeń do swobodnego eksperymentowania. Prawdziwym przełomem była nagroda (tablet graficzny) w trzydniowym wyzwaniu stwórz swoją bajkową postać w 3 dni u mART za rysunek mojej suni Tili. Ten pierwszy sukces dał mi ogromne skrzydła i pewność, że twórczość, która rodzi się w ciszy moich wieczorów, porusza serca innych i ma realną wartość.
Moja droga do spokoju przez kreskę i papier
Ten sukces i wygrana w wyzwaniu pokazały mi jedno: prawdziwa radość z tworzenia wraca wtedy, gdy na chwilę uciszamy wewnętrznego krytyka. Żeby sobie w tym pomóc, zaczęłam tworzyć proste ćwiczenia rysunkowe — wyciszające, robiące przestrzeń w głowie po trudnym dniu.
W zakładce Rysunkowe Wyciszenie zobaczysz, na czym polegają moje ćwiczenia i jak wyglądają w praktyce. Obejrzysz tam przykładowe ćwiczenie oraz dowiesz się więcej o e-booku, nad którym obecnie pracuję. A jeśli zechcesz pobrać darmowy zestaw próbny do wyciszenia, w tej samej zakładce możesz po prostu zapisać się na mój newsletter.
Z kolei w zakładce Blog to moja twórcza ścieżka, taki autorski dziennik. Dzielę się w nim własną drogą rozwoju, przemyśleniami, osobistymi opowieściami z mojej twórczej codzienności oraz książkami, które dodają mi odwagi i inspirują mnie do tworzenia.
Zostaw swój e-mail poniżej, aby już teraz odebrać darmowy zestaw próbny do wyciszenia — wyślę Ci go od razu na skrzynkę, a w newsletterze będziemy w stałym, twórczym kontakcie.